Wiadomości
bazylikamikolow.pl

Niedziela Palmowa to nie dekoracja. To decyzja.
Łatwo wziąć palmę do ręki. Trudniej naprawdę uznać Jezusa za Króla swojego życia.
Bo palma nie jest tylko pięknym symbolem, tradycją wyniesioną z domu ani dodatkiem do zdjęcia. Ona przypomina, że witamy Tego, za którym trzeba pójść nie tylko wtedy, gdy jest uroczyście, wzruszająco i świątecznie, ale także wtedy, gdy zaczyna się cierpienie, milczenie, krzyż i próba serca.
W Niedzielę Palmową tłum wołał: „Hosanna!” Kilka dni później wielu z tych samych ludzi już milczało albo odwracało wzrok.
I może właśnie dlatego to święto jest tak mocne. Bo stawia pytanie nie o to, czy umiesz stanąć z palmą w kościele, ale czy umiesz zostać przy Chrystusie także wtedy, gdy w twoim życiu przychodzi ciężar, niezrozumienie, walka ze sobą, konieczność przebaczenia, rezygnacja z pychy i prawdziwe nawrócenie.
Niech ta palma nie będzie dziś tylko znakiem tradycji. Niech będzie znakiem wierności.
Nie tylko: „Panie, witam Cię”. Ale też: „Panie, chcę iść za Tobą dalej — nie tylko do bramy Jerozolimy, ale aż pod Krzyż.”